„Fotografie, które nie zmieniły świata” Krzysztof Miller. Fotografia, która pachnie prochem

Sytuacje graniczne, gdzie walka między człowieczeństwem a zwierzęcymi odruchami jest najbardziej widoczna. Kataklizmy, wojny, katastrofy: okoliczności krańcowe, gdzie wynik ścierania się dobra i zła w człowieku jest ostry, dosłowny. To tematy często obecne w fotoreportażach Krzysztofa Millera: reportera, którego zdjęcia nie wymagają podpisu, są opowiadaniem samym w sobie.

Krzysztof Miller wyznawał zasadę, że zdjęcie to nie akompaniament do tekstu. Zdjęcie to dzieło kompletne, nie wymaga komentarza. Ma opowiadać historię, pozwolić ją zrozumieć i oddać atmosferę: upajającą beztroskę, wzburzenie tłumu, dławiący strach. Zdjęcie ma „pachnieć prochem”. Reporter ma podejść wystarczająco blisko, żeby ten zapach uchwycić na kliszy.

Krzysztof Miller chciał wykorzystać siłę przekazu obrazów. Chciał, żeby jego zdjęcia nie pozwoliły przejść obojętnie obok historii, które pokazują; żeby widoczne gdzieś w przelocie, na odłożonej gazecie, nie pozwoliły odwrócić wzroku i przejść do codzienności. Odpoczynku od koszmaru wojny Miller szukał w tematach lokalnych. Zdjęcia dziur w drodze: to, jak sam mówił, jedyne z jego fotografii, które faktycznie pomogły zmienić stan rzeczy.

„Fotografie, które nie zmieniły świata” to fotografie wykonane w warunkach skrajnych, gdzie zwierzęcość prześwieca przez naturę ludzką, gdzie linia podziału między dobrem a złem staje się wyraźnie zarysowana, gdzie walka o człowieczeństwo bywa heroiczna. Ścieranie się dobra ze złem w człowieku było jednym z tematów, które Krzysztofa Millera interesowały najbardziej. Obserwował te zmagania wnikliwie. Migawkę naciskał z precyzją zawodowego sportowca.

W zbiorze „Fotografie, które nie zmieniły świata” znajdziemy ujęcia, które ściskają za gardło, ale nie tylko. Zawarte w nim zostały także zdjęcia z innych fotoreportaży, m.in. z przystanku Woodstock, gdzie beztroska młodości napawa otuchą – lub nostalgią.

Wydanie zbioru fotografii o takim właśnie tytule było marzeniem Krzysztofa Millera. Album ukazał się w zeszłym roku.

Krzysztof Miller: fotoreporter wojenny, świadek konfliktów zbrojnych w Afganistanie,  Czeczenii, w państwach afrykańskich, Gruzji, Bośni, podczas przewrotu w Rumunii i aksamitnej rewolucji w Czechosłowacji. W 2000 roku był jednym z jurorów World Press Photo, w 2014 roku odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Wielokrotny mistrz Polski juniorów i seniorów w skokach do wody z trampoliny i wieży. Jest także autorem książki „13 wojen i jedna. Prawdziwa historia reportera wojennego”. Napisana dosadnym językiem książka odsłania kulisy pracy na froncie. Pracy, za którą płaci się wysoką cenę.

Krzysztof Miller zmarł w 2016 roku. Miał 54 lata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: